• Wpisów:185
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:13
  • Licznik odwiedzin:10 274 / 2211 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A to co? A to kto?
Mieczysław już u nas. Dziękujemy Alu

http://pani-grafik-prv.pinger.pl/m/2718526
 

 
9 kwietnia kaszel, gorączka... Jedziemy do ośrodka na dyżur... Diagnoza - początek zapalenia oskrzeli, leki do inhalacji i syrop wykrztuśny...
Tydzień w domu, co drugi dzień wymioty, kaszel nie ustępuje... Syrop wykrztuśny wyłączamy z leczenia.
Środa, 20.04 jedziemy do naszego pediatry - M. zdrowa, oskrzela i płuca czyste, gardło czyste. To resztki kaszlu po infekcji, albo alergia, podawać Zyrtec, inhalować dalej. Zapisujemy się do alergologa, termin - 04.05...
Kaszel nadal jest, wieczorami, w nocy, wieczorny zawsze kończy się zwróceniem kolacji (mleko z kaszką).
28.04 idziemy do innego lekarza - diagnoza - jedynie alergia, dość silna, wymioty następstwem uporczywego "szczekającego" kaszlu... Odstawić inhalacje (i tak nie przynosiły żadnego efektu), rano i wieczorem Clemastinum. I do alergologa...

W piątek, po konsultacji mamy ze znajomą, która specjalizuje się w żywieniu itd itp. odstawiamy na próbę Bebiko. Kolację robimy na mleku ryżowo - migdałowym.
Kaszel jest, wymioty też
Sobota, śniadanie na mleku sojowym, kolacja na sojowym. Kaszel przez cały dzień znikomy, wieczorem się pojawił, ale odrobinę. Wymiotów brak. Śpi jak suseł, spokojnie.

Czyżby winowajcą było krowie mleko?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miał być pędzel Hakuro, ale może torebka??
http://www.parfois.com/pl/kolekcja/aktowka-biker/?id=51&;idp=184754

warto/ niewarto???
 

 
Półtora tygodnia w żłobku i drugie półtora siedzenia w domu...
No cóż...Choroba nie wybiera, może przypadek, ale Madziula miała zapalenie gardła... Jutro idziemy na kontrolę, zobaczyć czy już wszystko ok, czy nadal mamy się wspomagać krową (nebulizator CareLife)... Jak nie nawał pracy w danej chwili, to choroba - zawsze coś pod górkę...
  • awatar KatharsisT: @gość: Nebbud na soli fizjologicznej
  • awatar Gość: Czym sie inhalujecie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
godzina 13.40 podjeżdżam pod żłobek... Wchodzę, a Pani dyrektorka pyta "mam budzić Madzię?", byłam w szoku.
Moja mała dzielna dziewczynka. W sumie, już nie taka mała... Chyba właśnie odcięto nam pępowinę... Bo ona doskonale radzi sobie beze mnie...
Wróciłam do domu i pojechałam po nią godzinę później - Madzia była wyspana, pojedzona, szczęśliwa... A ja się tak stresowałam przez cały dzień.
Mam cudowne dziecko i dziękuję za nie każdego dnia!
 

 
Nie umiem sobie znaleźć dzisiaj miejsca, nie potrafię nad niczym skupić...
Może ja już po Magdę pojadę??
Nie - jakby płakała będą dzwonić...
Może jeszcze śpi?
A może już je obiad...

Matko i Córko! Cóż to macierzyństwo robi z kobiety... Przecież ja dziś się czuję gorzej niż przed maturą, niż przed egzaminem państwowym... Jest mi tak... pusto, cicho bez niej...

Praca jakoś dzisiaj nie idzie, ale może jutro.
Tak, jutro już będzie lepiej, jutro nadgonię to co dzisiaj "przechodziłam z kąta w kąt z tęsknoty za M."
 

 
Dzisiaj nastał "wielki dzień"...
Zapisałam moją małą, wypieszczoną, ukochaną Córcię do żłobka...
Wyrodna matka - no cóż, niejedni tak myślą.
Ale ta "wyrodna matka" już nie wyrabia... Własna działalność - będzie pięknie, połączę pracę z wychowaniem dziecka - cud, miód malina...
Jednak rzeczywistość szybko wyprostowała moje piękne marzenia i wyobrażenia...
Okazało się, że 3 godz snu to jednak dla mnie za mało... Że, żeby zdążyć z realizacją prac w terminie zarywam noce, zaniedbuję dom i DZIECKO... Niby razem, ale Mała przekładana z kąta w kąt...
Dlatego od dziś zapisana jest do żłobka - mam nadzieję i mocno w to wierzę, że w tym czasie gdy ona będzie rozwijać swoje umiejętności pod opieką żłobkowych Pań, ja nadgonię projekty...
A czas po godzinie 15 będziemy celebrować we dwie...

Wierzę mocno, że będzie dobrze.
  • awatar myhome: pewnie, że będzie dobrze :* trzymam kciuki byś w dzień pracowała, a popołudnia spędzała cudowne chwile bez irytacji i wyrzutów sumienia z córeczką :* ps - a ja ciągle w miejscu, w którym byłam z moimi praktykowymi projektami (jeden jedyny i czeka nie wiem na co!) ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Udało mi się zakwalifikować do Grona Ambasadorów i załapać do testów podpasek Always...
Do domu przybyła wielka paka zawierająca opakowania dla mnie oraz podpaski do skompletowania 12 zestawów dla znajomych oraz podpaski do przeprowadzenia testów "chłonności".

Byłam mile zaskoczona, jak otrzymałam maila o zakwalifikowaniu się do testowania... W sumie - pierwszy raz mi się udało i mam nadzieję, że nie ostatni.
Co chwila pojawiają się na stronie Everydayme nowe projekty - tak więc myślę, że warto próbować.
 

 
Skusiłam się...
Może uda się podreperować cerę.
Pierwsze wrażenia - w oczy szczypie niemiłosiernie... A przypadkiem zatarłam oczy odrobinę...
Skóra po użyciu jest "goła", gładka jak po peelingu, pory oczyszczone.
Ciekawe jak długo będzie moim sprzymierzeńcem i czy nie zapomnę, że go mam...
 

 
Wypierz, ugotuj, wyprasuj, dzieckiem się zajmij, pracuj, kredyt ogarnij, dokumenty ogarnij, na budowę zajrzyj, "chłopom na budowie" obiad ugotuj...

Co jeszcze?
Ostatnie półtorej tygodnia to koszmar...
Jeśli można wydłużyć dobę - poproszę... może uda mi się wyspać choć odrobinę
 

 
Już minęło 18 miesięcy odkąd M. jest z nami... Sama nie wiem kiedy to minęło... Moja mała dziewczynka jest już taka duża i tak samodzielna...
Za szybko, za szybko czas ucieka...
  • awatar KatharsisT: @lieblov: Tak, ja mam wrażenie że teraz to się już tylko starzeję.... I to bardzo, bardzo szybko...
  • awatar lieblov: Bo podobno po dzieciach najlepiej widać jak szybko leci czas :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Co można kupić chłopcu jako pamiątkę na chrzest??
Nie jestem zwolenniczką dawania "koperty", wolę kupić coś, co dzieciaczkowi posłuży, czy go ucieszy...
Z dziewczynkami problem mniejszy, a teraz Mąż będzie miał zaszczyt być chrzestnym ślicznego Jasia i stąd pytanie, co takiemu Szkrabowi kupić?
Kompletnie brak mi pomysłów(
  • awatar KatharsisT: @NaszaBajka: Możę dodam, że Jaś ma teraz miesiąc, chrzciny za 3 tygodnie... Na rowerek biegowy chyba za wcześnie...
  • awatar NaszaBajka: Ciężko powiedzieć. Rowerek biegowy ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzień Dziecka, pierwszy konkretny. choć przyznam, że mojej córci obecnie obojętne jest co dostanie, byle wśród tego znalazła " mniam mniam ". A matka też dziecko i nabyła strój kąpielowy w C&A za zawrotne 26 zł.... Jak nie pojedziemy nigdzie na wczasy, to choć koło domu trawę będę kosić w nim
Ze spraw mnie mniej bezpiecznych znów kupiłam rozjaśniacz i będę robić 4tą kąpiel rozjaśniającą.... Jak mogę włosy to wytrzymają to może w końcu dotrę do upragnionego koloru.... Schodzenie z ciemnego brązu niestety jest trochę uciążliwe....
 

 
Do tej pory przebiegało u nas bezboleśnie... Nie licząc kilku pobudek w ciągu nocy, czy lekkiego płaczu... Ale zawsze jedna aplikacja Dentinoxu pomagała...
Wyszły "jedynki", "dwójki", "czwórki"...
Myślałam - skoro trzonowe poszły tak łatwo to chyba będzie już dobrze...
Było - do dziś...

"W ruch" poszły Madzinkowe "trójki" i to wszystkie naraz idą w miarę równo...
Dzień dzisiejszy pod znakiem ciągłych wrzasków, płaczu, ogromu łez i tulenia...
Niestety nie obeszło się bez dawki Paracetamolu...
Zasnęła, o 22.30... Podczas gdy zazwyczaj o 20 śpi już twardym snem...

Gdybym mogła ten ból zabrać od niej...
 

 
Gdy marzenia powoli zaczynają się spełniać...

Byle zdrowie dopisało.
I odrobina szczęścia...

To będzie wszystko dobrze.
 

 
taki dzień jak dziś, gdy pojawiają się pretensje "o nic"... Nie lubię...

Uroki małżeństwa na odległość
 

 
Zabierzcie mi internety....